Rola żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej podczas kryzysu związanego z epidemią koronawirusa.

Rola żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej podczas kryzysu związanego z epidemią koronawirusa.

Aktulności Artykuł Miesiąca

Wojska Obrony Terytorialnej to najmłodszy rodzaj sił zbrojnych w Wojsku Polskim. Jego powstanie od samego początku wywoływało kontrowersje, zarówno wśród wojskowych i specjalistów od szeroko pojętej obronności, jak i zwyczajnych obywateli, na co dzień nie powiązanych zawodowo bądź hobbystycznie z wojskiem.  Zwolennicy powstania nowego rodzaju wojsk widzieli w nim sposób na wzmocnienie sił zbrojnych nie tylko poprzez zwiększenie ilości etatów, ale też poprzez powiązanie wojska ze społeczeństwem, dzięki tej formie służby, która umożliwiała żołnierzom jej pełnienie w soboty i niedziele w pobliżu miejsca swojego zamieszkania, dzięki czemu żołnierze OT nie muszą rezygnować z pracy zawodowej, którą wykonują zazwyczaj.

Rola żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej podczas kryzysu związanego z epidemią koronawirusa.

 

Z tego wynikają także pewne korzyści dla samych sił zbrojnych, ale o tym później. Oponenci powstania WOT wskazywali przede wszystkim na to, że koszty powstania nowego rodzaju sił zbrojnych pochłoną znaczną część środków przeznaczonych na modernizację techniczną Wojska Polskiego, podkreślali także ryzyko odpływu doświadczonych kadr z wojsk operacyjnych, a w niektórych środowiskach politycznych pojawiły się wręcz absurdalne zarzuty, jakoby władza tworzyła własną milicję, której zadaniem byłoby tłumienie wszelkich protestów i innych działań skierowanych przeciwko obecnej władzy.

 

Wchodząc w sukurs przeciwnikom powstania Wojsk Obrony Terytorialnej warto zaznaczyć, że mnóstwo państw, tych bogatych, zachodnich i demokratycznych, posiada własny odpowiednik WOT, chociaż pewne różnice między formacjami też występują. Najsłynniejszym odpowiednikiem naszych „terytorialsów” jest Gwardia Narodowa Stanów Zjednoczonych, której żołnierze aktywnie współuczestniczą w procesie tworzenia nowego rodzaju sił zbrojnych Rzeczpospolitej. Innym przykładem są brytyjskie Army Reserve, szwedzki Hemvarnet czy litewskie Ochotnicze Siły Obrony Narodu. Swoje odpowiedniki WOT mają też takie kraje jak Francja, Niemcy, Dania, Norwegia, Finlandia czy Ukraina.

Nieoczekiwany kryzys, jak niewątpliwie jest pandemia korona wirusa COVID-19, stał się pierwszym poważnym sprawdzianem, jakiemu poddani zostali żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej. Już w pierwszej połowie marca zawieszone zostały wszystkie przedsięwzięcia szkoleniowe, w których uczestniczyli „terytorialsi”, a model funkcjonowania WOT-u zostaje zmieniony ze szkoleniowego na przeciwkryzysowy. Cała formacja przeszła w stan dwunastogodzinnej gotowości do działania. Niektórzy żołnierze, posiadający kompetencje ratownika medycznego, pielęgniarki, farmaceuty, bądź ukończony Kurs Pierwszej Pomocy, jednak na co dzień nie realizujący zadań na rzecz służby zdrowia, są utrzymywani w stanie sześciogodzinnej gotowości do działania. Poddani też byli dodatkowym szkoleniom oraz otrzymają wyposażenie medyczne, które będą mogli wykorzystać w miejscu pracy bądź zamieszkania. Sześciogodzinną gotowością do działania objęci zostali także żołnierze o takich specjalnościach i zawodach, jak logistyk, psycholog, kierowca, informatyk,  specjalista od obsługi agregatów prądotwórczych czy posiadający umiejętność obsługi zestawów oświetleniowych. Od ogłoszenia zmiany modelu funkcjonowania WOT-u żołnierze zostali przydzieleni do wykonywania różnych zadań.

 

Powszechnym obrazem w mediach stali się żołnierze OT, wspierający funkcjonariuszy Straży Granicznej, Policji i żołnierzy wojsk operacyjnych podczas pilnowanie przejść granicznych czy patrolowania granic państwa i lotnisk. Kolejnym zadaniem, jakie przydzielono „terytorialsom”, jest pomoc  osobom starszym i samotnym poprzez dostarczanie żywności i leków. Działanie te określono mianem operacji „Odporna wiosna”. W każdej brygadzie WOT została wyznaczona jedna osoba koordynująca działania żołnierzy i będąca w stałym kontakcie z lokalnymi oddziałami Caritasu czy opieki społecznej. Pod opieką żołnierzy OT znajdują się także kombatanci, będący niegdyś członkami Armii Krajowej i innych organizacji niepodległościowych. Dziewiętnastego marca, dokładnie tydzień po zmianie modelu funkcjonowania Wojsk Obrony Terytorialnej zostało uruchomione „Wsparcie psychologiczne WOT”, w ramach którego żołnierze OT będący profesjonalnymi psychologami oraz pracownicy wojska będą udzielać wsparcia psychologicznego osobom samotnym, starszym, źle znoszącym izolację oraz tym, którzy czują się zagrożeni w związku z trwającą epidemią.

Wymienione wyżej przedsięwzięcia stanowią doskonałe przykłady potwierdzające przydatność Wojsk Obrony Terytorialnej. Żołnierze tego rodzaju sił zbrojnych dzięki temu, że podejmują także pracę zarobkową „w cywilu”, często dysponują wykształceniem czy umiejętnościami, których próżno szukać w wojskach operacyjnych, poza tym dzięki temu, że jednostki WOT są równomiernie rozmieszczone na obszarze całego kraju, „terytorialsi” są w stanie łatwiej i efektywniej udzielać pomocy cywilom podczas takich kryzysów, jak właśnie epidemia koronawirusa.

Wojska operacyjne, z uwagi na specyfikę swojego działania, a także swoją liczebność, są rozmieszczeni jedynie w wybranych rejonach kraju, i mają ograniczone możliwości udzielania pomocy lokalnej społeczności. Dlatego też warto zaznaczyć, że forma służby, jaką pełnią żołnierze OT, jest tak samo istotna i przydatna dla państwa i społeczeństwa jak służba zawodowa żołnierzy wojsk operacyjnych, a w niektórych przypadkach, jak kryzysy humanitarne, pomoc „terytorialsów” wydaje się być nieoceniona. Oczywiście, ocenę skuteczności działań prowadzonych przez WOT będziemy mogli ocenić dopiero po tym, jak epidemia korona wirusa minie, jednak już teraz należy docenić ofiarność, z jaką żołnierze tej formacji przykładają się do wykonywania swoich obowiązków.

0 0 votes
Daj ocenę
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments